Tak, mamy zimę w tym roku. Na razie jakieś 4 dni, ale zawsze. Mrozy sięgnęły nawet -14 st.C.
Ale nie mam czasu pisać. Dodam tylko zdjęcia tego, co widać za oknem.
Z miejsca pracy widzę wyżeraczy ostrokrzewów. Chyba mróz przekonał ptaki do tej przekąski.
Tu bodajże zwykły kos w szacie zimowej.
A tu wczorajsze odwiedziny w ogródku.I dzisiejsze odwiedziny. Tu znowu kos i coś, czego nie widziałam i nie znałam wcześniej. Wg atlasu ptaków ynika, że jest to droździk. Były jeszcze chyba kwiczoły, ale zdjęcia nie mam.
U mnie przy takich mrozach zawsze najbardziej pilnuję instalacji narażonych na wychłodzenie, bo -14°C szybko pokazuje słabe miejsca. To, że ptaki schodzą do ostrokrzewów, dobrze oddaje zimowy spokój, ale w domu i w rurach ten spokój bywa tylko pozorny. Z mojego doświadczenia warto sprawdzić, czy w nieogrzewanych pomieszczeniach nic nie ciągnie zimnem; przy okazji na https://hydraulik-poznan.pl czasem trafiam na praktyczne opisy, choćby o drobnych awariach typu https://hydraulik-poznan.pl/naprawa-spluczek.
OdpowiedzUsuńZwróciło moją uwagę to zimowe ujęcie i ten spokój za oknem, choć mróz -14°C już potrafi dać się we znaki. Sama przy takich temperaturach bardziej myślę o tym, co dzieje się w domu niż o widoku na zewnątrz. U mnie zawsze wychodzi na jaw, że najłatwiej wychładzają się miejsca, o których człowiek na co dzień nie pamięta. Tu czytałam też: https://hydraulik.wroclaw.pl/blog/.
OdpowiedzUsuń