sobota, 12 marca 2011

Ptasie plany

Zapewne jak każdy budujący wyobrażam sobie, co będzie się działo, gdy ta nasza chałupka już stanie. Jakie będzie otoczenie; co zrobimy w ogródku; co warto byłoby zrobić, żeby było miło, wygodnie itd.
Dzisiaj podczas naszych (prawie)cowieczornych rozmówek z Mi, pod wpływem lektury książki prof. Kruszewicza, stwierdziliśmy, że zrobimy jakieś oczko wodne lub poidełko dla ptaków. Jest to podobno świetne miejsce do obserwacji. Jeśli zostanie mi mój nawyk w miarę wczesnego wstawania, to na pewno ogromnie przyjemna będzie możliwość podglądania różnych sikorek, mazurków i kopciuszków (tych w okolicy jest najwięcej) z własnego okna. Trzeba będzie również zadbać o zachwaszczenie całej działki. Coby obrosła różnymi krzaczorami. I od dłuższego czasu myślimy o trawniku nie takim, do cotygodniowego koszenia, ale bardziej takiego łąkowego. Który będzie się kosiło dwa razy do roku - jak łąkę. Mmm...

1 komentarz:

  1. Ech, Siorko, pomysł z łąką jest mój! Ja już nawet wiem, skąd wezmę nasiona kolorowych chabrów... ;-)

    OdpowiedzUsuń