niedziela, 12 sierpnia 2012

Pod chmury i...

...spadek na ziemię.
Na szczęście nieboleśnie. Jakoś tak beznamiętnie do tego podeszłam, choć pewnie szacowny Małż powiedziałby coś innego. ;)
Tydzień temu, w niedzielę, wystawiliśmy mieszkanie. Wszystko naszykowane, czekać tylko na oferty.
W poniedziałek jakoś Łu zrobił zestawienie ofert z naszej miejscowości i stwierdził, że jakoś tak średnia i mediana cen za metr wychodzą coś ok. 5600 zł. Trzy tygodnie temu, gdy to analizowaliśmy, to ceny metra mieszkań podobnych do naszego wynosiły blisko 1000 zł więcej!!! Patrząc na fakt, że przez tydzień, jeśli chodzi o potencjalnych klientów, cisza, to zweryfikowaliśmy nasze (moje?) oczekiwania o ponad 40k. I siup.
Zweryfikowałam też swoje podejście do firm oferujących super-promocję - rozgłoszenie oferty na tysiącu i jeden portalach. Przerażona wizją wklepywania ogłoszeń do kolejnych portali, płacenia tu 4,45 a tam 8,16 zł za prezentację tygodniową/dwutygodniową/dziesięciodniową/miesięczną (itd.), pilnowanie czy już trzeba odnowić, czy nie - zgłosiłam się do pierwszej lepszej firmy, i za jedyne 79 zł wystawiłam. Koniec. Kropka. Na miesiąc mam spokój (chyba) z tematem wystawiania. Czy to wystarczy? Hmm... Patrząc na to, co się dzieje na rynku mieszkań i kredytów - może być problem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz