niedziela, 9 grudnia 2012

Więc dlaczego przed strachem - zapalamy lampy?


...
Zima dzieli istnienia na czarne i białe,
Zimą ciało ogrzejesz tylko innym ciałem,
Paleniska buzują, ciemnieją kominy,
Gęsim puchem piernaty wabią i pierzyny.
Trzej Królowie przybędą Panu bić pokłony,
Złożą dary bogate na wiechciu ze słomy.
Już lat dwa tysiące powraca to święto,
Więc skąd nad stołami milczące memento?

- Bo za oknem śnieżyca, chichoty i wycie,
Przed którymi na próżno chowamy się w życie.
Ten niepokój dopadnie nas zawsze i wszędzie -
Pamiętamy, co było...
Więc wiemy, co będzie.

Siedząc dzisiaj pod kocem, pod nową lampką i czytając z 'kundelka' Pułapki myślenia Daniela Kahnemana zaczęły mi powyższe słowa Kaczmarskiego po głowie chodzić. I nastrój zimowo-świąteczny, i zbliżający się - rzekomo - koniec świata, jakoś tak musiał wyciągnąć drogą skojarzeń powyższy tekst.

Pułapki niewątpliwie zasługują na osobny post, niemniej teraz tylko przedstawię mój nowy kącik czytelniczy. Jest super. Jeśli na dworze jest jasno, to pod dachowym oknem jest dobre światło do czytania. Jeśli nie - to nowa lampka akurat świeci gdzie trzeba. Wygodna kanapa, kocyk i dobra książka. Banał, ale z tych, do których ciągle dążymy. :D


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz