czwartek, 1 maja 2014

Kim Po...

...będzie jak dorośnie? Po już wie, a ja się dowiedziałam. A było to tak:
Wracaliśmy do domu samochodem. Mieliśmy jakieś śmieci na stanie i Po zaproponowała:
- Mamo, mogłabyś otworzyć okno guziczkiem? To śmiecia wyrzucę.
Zapowietrzyłam się na tak straszną wizję, więc tłumaczę dziecku, że śmieci się przez okno nie wyrzuca. Trochę zaintrygowana źródłem pomysłu zapytałam się, czy ktoś śmieci tak wyrzuca. Nic się nie dowiedziałam. W każdym razie poczułam się trochę zobowiązana wytłumaczyć co i jak: że tak się nie robi, że to nieładnie, że mądrzy ludzie tak nie robią.
- Mamo, to przyjedzie taki samochód SPRZĄTACY i zabierze śmiecia.
- Ale zanim przyjedzie, to będzie brudno.
- Ale on szybko sprząta! Ma takie miotełki (i tu pokaz co robi samochód SPRZĄTACY).
- No, ale to trochę czasu minie, zanim przyjedzie i do tego czasu będzie bałagan.
- Wiesz mamo kim będę jak dorosnę, sprzątaczką. I będę jeździć takim samochodem SPRZĄTACYM!
- Łu, słyszysz kim będzie twoja córka? Będzie sprzątaczką i będzie jeździć samochodem SPRZĄTACYM.
- Ooo, ja też chciałem być śmieciarzem, jak byłem mały. ;)
To przynajmniej wiemy, po kim Pola to ma. ;)
Może to też jakaś wskazówka, kim zostanie w przyszłości?

* * *

A Mi mi właśnie wyczytuje przez ramię i na powyższe stwierdził, że zostanie leśniczym. To jakaś nowa opcja. Ostatnio był przyrodnik albo paleontolog.

A kim ja chciałam być? Pewnie panią sklepową. Ale nie pamiętam. Skorka, pamiętasz coś?

* * *

A jeśli chodzi o glebogryzarkę, to wczoraj wieczorem dostałam SMSa, że zepsuta. Ciekawe, skąd ja to wiedziałam?

1 komentarz:

  1. Ciekawe, czy naprawdę zepsuta, bo ja węszę spisek...

    A co do tego, kim chciałam zostać, to nie pamiętam. Może nauczycielką, jak Mama? Albo pielęgniarką, jak ciocia Jasia? Na pewno nie aktorką. Twoich dziecięcych planów nie znałam wcale :)

    OdpowiedzUsuń