piątek, 20 lutego 2015

Zapach...

...świeżej pościeli. Co czujecie, gdy o tym myślicie?
Mi się zawsze przypomina pościel przyniesiona ze słońca, czasem wymrożona, czasem już lekko wilgotna wieczorną rosą. W każdym razie taka, która parę godzin spędziła na dworze przez co pachnie trochę sianem, trochę wiatrem, trochę słońcem.
Mieszkając w mieszkaniu bez balkonu nie mieliśmy możliwości wystawienia pościeli i przewietrzenia jej w taki sposób. Dzisiaj pierwszy raz u siebie takie wietrzenie zrobiłam. Mmm...

1 komentarz:

  1. Ja też wietrzyłam parę dni temu i to prawda z tym zapachem. Aż się chce spać :)

    OdpowiedzUsuń