wtorek, 24 lipca 2012

"Witaj wśród budowlańców"...

...jak to rzekł Mój Najdroższy.
Jak pisałam, sprawy się rozkręcają. Umówiony wykonawca przyłącza wody. Prowadzimy rozmowy z wykonawcami głównymi. Ten pierwszy najpierw mówił, że czas będzie miał dopiero we wrześniu, po czym zaskoczył mnie tym, że właściwie to już wchodzi. W piątek telefon, że w poniedziałek będzie kopał. W niedzielę, że w środę zaczyna. Dzisiaj (wtorek), że... bym sobie poszukała kogoś innego. Właściwie to nawet dał mi namiary na kolegę i obietnicę, że zrobi to za umówione 4800 zł brutto.
Nazwisko kolegi właściwie to mi znajome. Robił u mnie na osiedlu różne rzeczy. Pytanie, czy będzie miał czas, i czy stawka się utrzyma. A ja już zgłoszenie rozpoczęcia robót złożyłam.
O naiwności. Chyba jednak faktycznie wszystko na umowach trzeba będzie zaklepywać. Choć Łu się dziwił 'po co?'.
:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz