czwartek, 31 października 2013

Kolejny kamień milowy...

...osiągnięty. Dzisiaj wylewany był strop i słupy ściany południowej. Operacja nieprosta, ze względu na ilość elementów do ogarnięcia. Głównym zagrożeniem były chyba słupy. W przypadku rozejścia się szalunku byłoby pewnie nieciekawie. Ale tutaj wszystko poszło ok. Gorzej z zamówieniem betonu. Wykonawca wyliczył 17,6 m3 betonu. Łukaszowi wychodziło pierwotnie 22, ale po wzięciu jakichś wymiarów z obliczeń wykonawcy skorygował do 19. I tyle zamówiliśmy. A wlazło 21. Dodatkowe 2 metry kosztowały nas ładnych kilkaset zł więcej. Wrr...
I teraz pytanie, czy obliczenia były nie ten teges, czy betoniarnia 'odchudziła' metry. Ostatnio kolega mi opowiadał, że tak robią, bo dodatkowy transport to żywa gotówka. Wrr...
No nic, nie zostaje mi nic innego jak cieszyć się z osiągniętego sukcesu.

A wylewanie i strop wyglądają tak:
A w pracach towarzyszyło nam stadko wróbli. Czemu akurat pchały się tam, gdzie był największy ruch?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz