czwartek, 28 sierpnia 2014

Argument siły, czy...

...siła argumentu?
Pola wykazuje ogromną zdolność do wykorzystywania tego drugiego. Zagina nas czasem swoją pamięcią, logiką, lub właśnie argumentacją. Niestety, dowcipy zapominam w ciągu 5 minut i tylko ogromnym wysiłkiem woli co lepsze udaje mi się zapamiętać. Podobnie jest ze scenkami z Po. Zapamiętuję może co dziesiątą i to tylko wtedy, gdy mam blisko do komputera.
Dzisiaj udało mi się dobiec z podwórka, gdzie byłam świadkiem klasycznej sceny z argumentem starszego brata.
Jakiś starszy od Po chłopaczek huśtał się na huśtawce. Po podeszła, i z grubej rury, że ma starszego brata. To było trochę za mało (może nie uwierzył?), ale gdy dodała, że to Miłosz (trochę starszy od tamtego), to jakoś dziwnie szybko i z własnej inicjatywy kolega ustąpił i stanął z boczku. Później Po, w wianuszku starszych i młodszych dzieci, miała najwięcej do powiedzenia na każdy temat.
Fifka, zawsze jakoś w takich sytuacjach mi się Twoja Kierowniczka przypomina.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz