piątek, 29 sierpnia 2014

Dyskusja...

...w samochodzie.
Po ostatnio kilkukrotnie już przeżywała wielkość rekina wielorybiego. Dodatkowo, niedawno zaczęła mówić pięknie 'r', co czasem kończy się dziwnymi zestawieniami w stylu 'are kororowe kredki'. Więc:
Po: [coś tam, coś tam] rekin wierorybi!
Jo: Rekin wielorybi...
Po: Rekin wierorybi!
Jo: Pola, rekin WIELORYBI!
Po: Mama, nie powtarzaj się! Rekin wierorybi!

I druga, parę minut później i już po wyjściu z samochodu:
Po: A ja chcę mieć drugie imię!
Jo: OK, Pola, to jak chciałabyś mieć na imię? To będziemy do Ciebie tak mówić.
Po: Śledź!
Zatkało mnie, ale nic.
Jo: Dobrze, mój Śledziku, idziemy...
Po: [obraziła się].

2 komentarze:

  1. Gadu gadu, a nowe zdjęcia trawnika gdzie? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W takim deszczu i ciemnocie to nawet nie mam jak pójść i zrobić. Kiedyś się pewnie pozbieram. Może zdążę przed pierwszym śniegiem? ;)

    OdpowiedzUsuń