poniedziałek, 1 grudnia 2014

Życie rodzinne

- Mama, jesteś ode mnie wyższa o część portretową! - powiedział Miłosz, gdy przymierzyliśmy się 'dokąd mi sięga'. :)

* * *

Jedziemy sobie samochodem, Polka zagaja dyskusję na temat zwierząt zasypiających na zimę:
- No, bo są różne zwierzęta, które zasypiają na zimę. Na przykład zebra...

* * *

Większość weekendu spędziliśmy w domu. Trochę coś robiliśmy, trochę sprzątaliśmy, trochę skręcaliśmy meble dla dzieci. Z dzieciakami kupiliśmy też karmnik dla ptaków (taka butelka, z której wysypują się ziarenka do podstawki) i karmę. Karmnik zawiesiliśmy na jesionku. W niedzielę mogliśmy się walnąć na podłodze w jadalni i obserwować zza szyby stadko czyżyków pędzlujących karmnik. Wypatrzyliśmy też rudzika, który chyba mieszka w stercie desek i innych drewnianych odpadów pobudowlanych. Nagle jednak słyszymy, jak Po mówi:
- Ja to jednak najbardziej lubię sikorkę zimoworkę!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz