sobota, 8 lutego 2014

'Wykańczająca...

...wykończeniówka' przed nami.
Jak można wypatrzeć na zdjęciach, to SSZ się zamknął = wstawili trójkątne okno. Czyli każde pomieszczenie ma już swoje własne 'oko'. Niestety, SSO jeszcze ciągle nie jest ukończony. Dach czeka na skończenie ścianek (ścianki są niezbędne elektrykom), a do skończenia ścianek brakuje jeszcze dosłownie 10 (słownie dziesięciu) bloczków. Ale brakuje. No nic, standardowo założenie jest takie, że w poniedziałek ułożą te 10 bloczków i się wezmą za komin. Jak będzie komin, to będzie już można wstawić kozę (i zrobić zdjęcie, o które mnie Fifka molestuje) i lekko podgrzać wnętrza. Być może zaraz po tym wykończą dach? Ale pewnie znajdzie się jakiś powód, żeby go jednak nie skończyć. Wrrr...
My z Łu stanęliśmy z kolei przed zadaniem splantowania działki. Była szansa, że dzisiaj koparkowy coś wyrówna, ale jednak nie byliśmy jeszcze do tego przygotowani, jak powinniśmy. Jutro polecimy po sznurki do marketu, wystrugamy parę tyczek, i spróbujemy powyznaczać poziomy i określić kubaturę ziemi posiadanej i wymaganej. Nie wiem czy to się uda, ale będziemy próbować. Tylko co zrobić z tałatajstwem w tym czasie? Zamknąć w garażu na kłódkę?

2 komentarze:

  1. A co to jest tałatajstwo?

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie dwa diabły (w jakimś wcześniejszym poście). ;)

    OdpowiedzUsuń