czwartek, 8 listopada 2012

Drugi front

W trakcie wczorajszych perypetii z nazwą drogi wypłynął na wierzch (stary) temat przekazania wspólnej drogi gminie. Droga jest długa, obecnie ma około 20 współwłaścicieli, a główna właścicielka ma jeszcze ze 20 działek do sprzedania, więc ilość może w pewnym momencie urosnąć nie do przeskoczenia. O ile już nie osiągnęliśmy tego etapu. :(
Generalnie większość się zgadza i widzi korzyści wynikające z przekazania drogi gminie, ale...
- od kogoś usłyszałam, że on owszem, chętnie, ale... nie za darmo;
- ktoś inny niezdecydowany;
- ktoś jest za granicą;
- jeszcze ktoś zmarł i nie wiadomo czy rozwiązane są sprawy spadkowe - to może być największy problem.

Niemniej, ponieważ jest osoba szczególnie mocno mająca interes w przekazaniu tej drogi, ruszamy sprawę. Jak się wszyscy zadeklarują, to może coś z tego będzie.

Patrząc na to, co się dzieje na drogach przekazywanych gminie, to warto: jezdnia, chodnik, krawężniki, oświetlenie - niewątpliwie zwiększą wartość działek (to dla tych, co chcą sprzedać) lub komfort mieszkania (tych, co chcą zamieszkać).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz