sobota, 4 stycznia 2014

Połowa dachu...

...zrobiona. Najprawdopodobniej. Gdy byliśmy ze dwie godziny temu, to jeszcze kładli dachówki. No, ta łatwiejsza połowa, bo z drugiej strony jest lukarna. Acha, i tylko na chałupie, a na garażu jeszcze nie. Więc do zrobienia jeszcze mnóstwo, ale już można z przyjemnością popatrzeć na kawałek połaci. Zdjęcia pod linkiem z boku.
Wykonawca poszedł chyba trochę po rozum do głowy i ściągnął dekarza, który trochę więcej miał do powiedzenia w zakresie dachów. Dzięki czemu robota bardzo się przyspieszyła, bo jak sam dekarz powiedział 'pana Jana nie trzeba we wszystkim słuchać' i że 'nie skończyłby przez najbliższe dwa miesiące' (to tak a'propos moim utyskiwaniom kilka postów wcześniej). Grunt, że robią dokładnie i poddasze jest już ładnie zaizolowane styropianem (od trzech stron). Koniec końców rusztowania wylądowały już na drugiej stronie chałupy i prace (z wyjątkiem lukarny) powinny przebiegać kilkukrotnie szybciej.
Wczoraj, w związku ze skończeniem ocieplenia na ściance między dachem garażu a dachem nad chałupą, wyszła sprawa tynków. Bo dobrze byłoby ten kawałek otynkować jeszcze przed położeniem dachówek na garażu, bo później będzie mało miejsca. Więc już teraz trzeba podjąć decyzje w tym temacie, co mieliśmy zamiar zrobić wiosną. Zapewne w tamtej części tynk będzie szary. Tylko jakiej firmy? Wykonawca polecił tynki Dufa, ale nie dotarliśmy dzisiaj do sprzedawcy. W Castoramie obejrzeliśmy sobie pi razy oko co byśmy chcieli. Tynk akrylowy, baranek, 1,5mm, barwiony w masie. W górnej części chałupy taki jaśniutki szary, trochę wpadający w srebrny, trochę w niebieski; w dolnej biały bądź prawie biały. Wiem, że oryginalne to nie będzie - dużo elewacji ostatnio w takich bądź podobnych zestawieniach jest robionych, ale... de gustibus non disputandum est. A poza gustem przemawiają za tym inne fakty. Podział na 'góra ciemniejsza - dół jasny' jest nawiązaniem do lokalnego wykończenia domów. Gdy przejechać przez naszą miejscowość, to sporo najstarszych domów jest murowana i jasna na dole, oraz wykończona drewnem, przez co ciemniejsza, na górze. Niestety, z oblicówką drewnianą polegliśmy, choć mieliśmy na nią szczere chęci, ale ukłon dla tradycji został. Druga sprawa, to podkreślenie proporcji budynku, 'obniżenie' dachu i 'przytulenie' chałupy do ziemi. Projekt sam w sobie przewidywał dość wysoką ścianę kolankową, czego nie zmienialiśmy (co w okolicy, nie wiedzieć czemu, jest standardem), ale już wizualizacje przewidują optyczne obniżenie kondygnacji. I będziemy się tego trzymać. No i szaro-biała elewacja raczej dość szybko nie będzie zwracała na siebie uwagę, powinna być dość uniwersalna przez najbliższe kilka(dziesiąt) lat. Zawsze będzie można przemalować.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz