wtorek, 15 kwietnia 2014

Cokół i deszcz...

...ze śniegiem. Temperatura 2st.C. Odczuwalna -1st.C. Nosz, k... wiosna! Ale na święta ma być lepiej.
Ja znowu siedzę w domu 'z okiem'. Drugi raz w ciągu dwóch tygodni jakieś zapalenie spojówek mi się plącze. Wyszło mniej więcej tak, że ze spojówek, przegonione antybiotykiem, poszło sobie w zatoki. Z zatok, przegonione przez laryngologa, poszło do gardła i przez kilka dni miałam gardło, jakbym przechodziła anginę. Ale tylko gardło. Żadnej gorączki czy innych objawów. Już wszystko właściwie przeszło, a w niedzielę znowu obudziłam się zaropiała i z czerwonymi gałami. Z patrzeniem różnie.
Tradycyjnie: trzeba ten czas jakoś logicznie wykorzystać i szukam właśnie czegoś na temat cokołów. Zastanawiamy się nad płytkami klinkierowymi i tynkiem mozaikowym. Klinkier pewnie bardziej trwały. Szukam czegoś nt. kosztów wykonania jednego i drugiego sposobu wykończenia. W necie dość dużo ogólników w temacie. Ku pamięci artykuł z Ładnego Domu.
Wbrew pozorom nie jest to takie proste. Jedno, że ważna jest wytrzymałość. Całość chałupki, łącznie z fundamentem, mamy w kożuszku styropianowym o równej grubości. Styropian może się wgniatać. Nie mamy też żadnego podcięcia, elewacja jest zlicowana z fundamentem. Przez to danie grubszej warstwy w dolnej części może nie tylko brzydko wyglądać, ale i powodować jakieś podciekanie pod tą warstwę. A nie chcielibyśmy dawać tu obróbki blacharskiej, bo to już byłaby przesada, jeśli chodzi o koszty. Płytki klinkierowe i klej dadzą jakieś 2-3 cm. Tynk powyżej będzie miał ok. 2-3 mm. Czy trzeba to jakoś zabezpieczyć? I jak? Szukam, i nikt nad takim szczegółem się nie pochyla.
Druga sprawa, to styk cokołu z ziemią i - u nas - folią kubełkową. Tu też powinno to być jakoś ładnie zakończone. Wykonawca mówił coś o obróbce, żeby folia nie latała sobie luzem. Słusznie. Choć jednocześnie folia powinna dawać możliwość odparowania tego, co pod nią. W tym miejscu płytki byłyby chyba lepsze.
W necie znalazłam coś na temat różnicy cen tynk mozaikowy v. płytki ma się jak 1 do 3. I to już jakiś konkret.
No i trzecia sprawa: wysokość cokołu. Obecnie mamy na tapecie wysokość do poziomu zero. Tak chyba też jest w projekcie. Ale wysokością cokołu można też popracować nad proporcjami budynku, a te mamy ciut zmienione. Przydałoby się pewnie zrobić zdjęcie od frontu, ale ponieważ teraz zasłaniają go góry piachu, bloczków, betoniara i ogrodzenie, to se ne da.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz