sobota, 14 grudnia 2013

Ha...

...znowu trafiło się ślepej kurze ziarno. Moje załamania z ubiegłego tygodnia okazały się zupełnie niepotrzebne. Temperatura znośna, pogoda też. :)
Dzisiaj robili ostatnie poważne betonowanie. Wybetonowali konstrukcję lukarny. Można zatem kończyć więźbę. W przyszłym tygodniu mają jeszcze obrobić komin i można będzie kłaść folię wstępnego krycia.
Chociaż z samym dachem będą pewnie się jeszcze dość długo grzebać. Wykonawca zapytany jak długo kładzie się pokrycie stwierdził, że fachowcy kładą dwa dni. Ale czy oni to fachowcy. :( Od kładzenia dachu raczej nie. Niemniej widać, że sam temat nie jest im obcy. Jak wyjdzie... zobaczymy. Trochę mi skóra cierpnie gdzie jakiś większy babol się objawi, na który będziemy musieli patrzeć co dnia. Ja stawiam, że przed Nowym Rokiem jednak nie skończą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz