wtorek, 18 marca 2014

Bezsenne noce inwestora...

...po raz trzeci.
Kupujemy szambo. Nie mieliśmy namiarów na nikogo, z pomocą przyszedł Koparkowy. Najpierw dał namiary na jednego pana, z którym się umówiliśmy na piątek, po czym w piątek zadzwonił z drugim panem. Pan z piątku zachwalał swoją ofertę, jakie dobre szamba i jak dobrze wykonane. I że z Radomia są do kitu i że tu w koło wymienia masę tych z Radomia. Cena za to, co nas interesowało (całość), to 6900 zł. Po negocjacjach 6 500zł. Netto. Dużo. Zadzwoniłam więc do tego drugiego. Za 6300 zrobi wszystko + gwarancja na 2 lata + rachunek + jakiś dobry montaż. Super fajnie, choć cena też chyba nie mała. Ale mieści się w niej szambo, dowóz, praca dźwigu, wykop, montaż zasypanie, wykonanie przyłącza (15 m) z materiałami, wykonanie takiego złącza do płotu - żeby samochód nie wjeżdżał na posesję, pokrywa + coś tam, żeby mogły po tym jeździć samochody.
Drugi dogadany, pierwszy odmówiony. I tu Joanka zagląda do netu, co to za firma Sałexpol, i czy aby czegoś o ich szambach nie piszą. A piszą. Ale raczej mało ciekawie. I co tu robić?
Co robić panie premierze? Jak żyć?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz