poniedziałek, 31 marca 2014

Dlaczego pompa ciepła?

Kilka osób już nas o to pytało. Tym bardziej, że w okolicy jest gaz sieciowy i przyłączenie się to nie są duże koszty - bodajże ryczałtowa opłata mieści się w 2 tys. zł.
Przyłączenie gazu zablokowała nam jedna z sąsiadek, która przestała wyrażać zgody na prowadzenie instalacji we wspólnej drodze. Czemu? A bo to ktoś wie, co ktoś inny ma pod kopułką? Nie jest to tylko nasz problem i w tej chwili kilku innych sąsiadów zmaga się z materią, przez co sprawa trafiła do sądu. Jednak my budujemy teraz i teraz potrzebujemy jakichś logicznych rozwiązań problemu.
Dlaczego nie ekogroszek lub inny piec na paliwo stałe? Ze względu na to, że nie przewidujemy zajmować się obsługą pieca, jego sprzątaniem, dokładaniem, zakupem i noszeniem paliwa. Czyli z jednej strony jesteśmy wygodniccy, z drugiej, ze względu na życie w ciągłym pędzie, trudno nam to sobie wyobrazić. Piec taki wymaga regularnych zabiegów, nawet, jeśli robi się to raz w tygodniu. Dodatkowo, jak wszędzie trąbią, paliwa stałe rozmijają się energooszczędnością. Są pewnie tacy, co by polemizowali z tym, czy wytworzenie np. prądu w elektrowni i jego transport z dużej odległości jest bardziej ekologiczne niż mała kotłownia. Nie bez znaczenia było też, że nie chcieliśmy robić sobie tutaj drugiego Krakowa*. Miejscowe plany zagospodarowania tuż obok wykluczają kotłownie na paliwo stałe. Nasz mpz nie reguluje tej kwestii, ale jeśli chcemy mieć czystą wieś, to sami też powinniśmy się postarać coś zrobić ku temu.
Prąd rozważaliśmy. Sąsiedzi obok (nie mogąc skorzystać z pieca gazowego z tego samego powodu co my) zamontowali ogrzewanie katodowe. Malutki element praktycznie nie zajmuje miejsca. I git. Nie wiem jak koszty, podobno też nie są jakieś ogromne, ale...
Inżynier Łu wziął się do liczenia i porównań poszczególnych sposobów ogrzewania. Ponieważ zrobił to na etapie stanu zero wyszło mu, że podliczając koszty rezygnacji z komina, budowy instalacji gazowej, pieca i przyłączenia, są one porównywalne z budową instalacji dla powietrznej pompy ciepła. Kwot w tej chwili nie pamiętam. Eksploatacja pompy jest porównywalna z gazem, lub nawet trochę tańsza. A trzeba pamiętać, że w cenie gazu również lwią część zajmują opłaty stałe i przesyłowe, a nie sam gaz. Ponieważ wcześniej już wiedzieliśmy, że nie będziemy gotować na gazie (ze względu na koszmarną smołę lepiącą się do wszystkiego) i byłby on potrzebny tylko do ogrzewania, dlatego tym łatwiej było nam zdecydować się na jakąś alternatywę.
Dlaczego nie pompa wodna? Koszt pompy i instalacji podobny, z jednym wyjątkiem - wykonanie odwiertów to mniej więcej drugie tyle.
Pompa ciepła, to nie tylko zalety ekologiczne, które wszędzie są podkreślane, ale również problemy wynikające np. z małej znajomości tego typu ogrzewania. My, po namowach instalatorów, zdecydowaliśmy się na ogrzewanie wyłącznie podłogowe. Zyskaliśmy dzięki temu prostszą instalację (nie trzeba łączyć podłogówki z kaloryferami), w żadnym pomieszczeniu (z wyjątkiem łazienek) nie będzie kaloryferów, ale... bezwładność takiej instalacji jest znaczna. Co to będzie oznaczało dla komfortu? Zobaczymy. Nigdzie nie mieliśmy okazji zobaczyć na żywo takiego rozwiązania, więc robimy eksperyment sami na sobie. Źeby nie było, to nie jest to taki hurraoptymizm. Poczytaliśmy trochę na temat domów pasywnych (a nasz będzie zbliżony) i czas wychłodzenia takiego domku w zimie, to np. ok. 3 st.C po tygodniu stania domu bez ogrzewania. Więc ta duża bezwładność może całkiem dobrze sobie radzić. Tym bardziej, że domek jest pomyślany na pozyskiwanie i akumulowanie energii np. słonecznej. Dodatkowo wyposażony będzie w niewielki piec akumulacyjny, który, jak myślę, bez problemu pokryje lub uzupełni straty ciepła. Kształt domu i jego otwarty środek będzie wpływał na szybkie rozprowadzenie ciepła po każdym kącie. W sumie to nie zdziwiłabym się, gdyby jedna farelka była w stanie ogrzać całość. Tak mniej więcej wynika z wyliczeń, ale bez sprawdzenia w praktyce trudno to sobie wyobrazić.
Nie mówię, że pompa to najlepsze rozwiązanie, bo 'parametrów', które są do rozważenia jest dużo i dla każdego inaczej ułożą się priorytety. Myślę jednak, że Łu jest świetnie przygotowany do tematu. A jak Łu jest przygotowany, to - nie ma bata - jest dobrze. :)



*Dla niezorientowanych, to smog w Krakowie, ze względu na grzanie piecami, jest ogromnym problemem tego miasta.

5 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeżeli chodzi o pompę ciepła to opłaca się jeżeli chcesz mieć kontrolę nad ustawieniami ogrzewania, planujesz może basen, albo chcesz mieć urządzenie po prostu samoobsługowe.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja na co dzień zajmuje się montażem takich pomp ciepła i bardzo często początkowo ludzie nie są do nich przekonani, ale jak już mają to później jak się ich spotka, co są bardzo zadowoleni. także na prawdę warto.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przystępnie napisany artykulik. Wiadomo, że każda forma wytwarzania ciepła ma swoje wady i zalety. http://kavet.pl/ - w razie niepewności warto zapytać fachowców.

    OdpowiedzUsuń